Podsumowanie zmagań w Lidze Kobiet 2021

     Edycja 2021 Cladding Louvres Ligi Kobiet została zdominowana przez nastolatki. W pierwszej piątce znalazły się aż trzy zawodniczki w wieku 13 lat. Oliwia Hibner obroniła tytuł mistrzowski w imponującym stylu , wygrywając wszystkie spotkania nie tracąc żadnego seta, oddając swoim przeciwniczką średnio dwa gemy na mecz. Prawda że to imponujący wynik. Oliwia za zwycięstwo od głównego sponsora „skasuje” bon o wartości 500PLN. Przebojem na drugie miejsce wdarła się Karolina Kaszyńska, która doznała porażek tylko z mistrzynią  ligi i z siostra Julią w pierwszej rundzie rozgrywek, wygrywając trzynaście spotkań. Julia Kaszyńska od samego początku ligi nie schodzi z podium , i tak tez stało się w roku 2021. Najniższy stopień podium „wyszarpała” Rozalii Zając Mozol z którą wygrała o zaledwie jednego seta.

Mistrzyni Cladding Louvres Ligi Kobiet , Oliwia Hibner może ten sezon uznać za bardzo udany. Wygrała w lidze wszystko co wygrać miała , została zwyciężczynią wielu turniejów w tym I Tenis Open Czarne Cup 266 D&M im. Z.Rusina. Przewaga nad drugą zawodniczką wyniosła aż 9 punktów. Oliwia jest liderką takich klasyfikacji jak:

Sety wygrane 6-0; Sety wygrane 6-1,6-1; mecze wygrane poniżej 20 gemów. W sumie rankingów zajmuje trzecie miejsce w tabeli wszech czasów jest na drugim miejscu a w roku 2021 wystartuje jako ligowa „2”.

Karolina Kaszyńska także może uznać ten sezon za udany. Przyznam szczerze że nie spodziewałem się że talent Karoliny wystrzeli tak szybko. Bardzo ładnie operuje oburęcznym backhend’em i jeśli utrzyma się w tenisie to zapewne zawalczy o cos więcej w następnym sezonie. Przewaga nad siostra Julia spora bo aż pięciopunktowa. Karolina  jest liderką takich klasyfikacji jak:

Mecze wygrane 6-0,6-0 ; Mecze od  zwycięstwa 1-0 do zw/por. 2-1/1-2. W sumie rankingów zajmuje 4 miejsce, w tabeli wszech czasów także 4 miejsce a w następnym sezonie wystartuje jako turniejowa „4”.

Jeśli ktoś miał wyprzedzić Julię Kaszyńską to chyba dobrze że zrobiła to siostra. Trzecie miejsce spowodowało że to już czwarte „pudło” z rzędu dla Julii. Ten rok był pod względem organizacyjnym trudny ze względu na studenckie obowiązki w stolicy kraju. Julia wygrała 12 spotkań a cztery przegrała.  Karolina  jest liderką takich klasyfikacji jak:

Mecze wygrane w stosunku 2-0; mecze wygrane trzysetowe; mecze wygrane po tiebraek’ach; sety wygrane po tiebraek’ach; ilość wygranych meczów; ilość wygranych gemów; mecze wygrane powyżej 20 gemów; mecze od porażki 0-1 do zw/por 2-1/1-2; ilość wygranych setów; ilość wygranych setów 6-3,6-4; . Julia jest zdecydowana liderką sumy rankingów, tabeli wszech czasów i jeśli wystartuje w edycji 2022 to z nr „1”

Rozalia Zając Mozol to chyba największa przegrana obecnych rozgrywek. Do podium zabrakło zaledwie jednego seta!!!. Rozalia wygrała 11 meczów a pięć przegrała. W sezonie 2020 trzecie miejsce teraz czwarte więc można napisać że utrzymuje się w czołówce kobiecych zmagań. Karolina  jest liderką takich klasyfikacji jak:

Małe punkty w tiebraekach. W sumie rankingów zajmuje drugie miejsce, w tabeli wszech czasów trzecie. W następnym sezonie zagra jako ligowa „3”.

Na piątym miejscu kolejna zawodniczka z trzynastoma wiosnami za sobą Weronika Birosz. Występ Weroniki można uznać za przyzwoity. Wygrała tyle samo meczów co przegrała. Dzielnie walczyła z najlepszymi zawodniczkami i jeśli będzie rozwijać się tak dalej to jest szansa w następnym roku na podium. Weronika w sumie rankingów jest na ósmym miejscu, w tabeli wszech czasów także ósma i w następnym roku wystartuje jako ligowa „5”

Na szóstym miejscu Iwona Skrzypczak. Jest to debiut Iwony o od razu tak wysokie miejsce. W debiucie wygrała aż sześć spotkań i Iwona może uznać ten sezon za udany. Jeżeli w tak szybkim tempie będzie przyswajać sobie tenisowe rzemiosło to zawodniczka z Nadziejewa będzie liczącą się postacią w 2022 roku. W sumie rankingów Iwona jest na 18 tym miejscu, w tabeli wszech czasów jedenasta a w sezonie 2022 będzie 13-tą rakietą ligi.

Siódemka przypadła w udziale mamie naszej mistrzyni, Paulinie Hibner. Paulina jest zawodniczką , która rozegrała najwięcej spotkań (52) w historii kobiecych rozgrywek. Paulina wygrała cztery spotkania w lidze co należy uznać za wynik przyzwoity.  W sumie rankingów Paulina zajmuje piąte miejsce , w tabeli wszech czasów szóste a w kolejnym sezonie wystartuje jako ligowa „6”.

Jedno zwycięstwo pozwoliło Lidii Bojar Birosz na ucieczkę z ostatniego miejsca w tabeli. Lidia swoja działalnością na kilku charytatywnych frontach nie zawsze znalazła czas na regulaminowe rozegranie meczów. Nie mniej jednak jej występ można uznać za udany. Lidia w sumie rankingów zajmuje 14 miejsce w tabeli wszech czasów jest piętnasta a w kolejnym sezonie wystartuje z „8”.

Małgorzata Wąsowicz  mimo ostatniej pozycji nie zakończy tego sezonu bez zwycięstwa. Udało jej się wygrać mecz w szóstej kolejce spotkań, dlatego sam ten fakt powoduje że sezon Małgorzata może uznać za udany. Małgorzata jest w sumie rankingów na dziewiętnastym miejscu, w tabeli wszech czasów na szesnastym a w nowym sezonie wystartuje jako ligowa „11”

Panie rozegrały w obecnym sezonie 72 mecze, 149 setów i 1124 gemy. Padło pięc trzysetowych pojedynków , odnotowano trzy walkowery, trzy krecze i tylko jeden set zakończony tiebraekiem

W ciągu czterech lat panie rozegrały 266 meczów, 563 sety i 4486 gemów.

Miejsca w poszczególnych kolejkach na przestrzeni całego sezonu obrazują sposób rywalizacji. Oliwia Hibner od samego początku usadowiła się na fotelu liderki Cladding Louvres Ligi Kobiet i już z niego nie zsiadła. Dopiero w 15 kolejce nastąpił definitywny podział drugiego i trzeciego miejsca. Siostry Kaszyńskie zamieniły się miejscami na korzyść Karoliny. Rozalia od szóstej kolejki niezmiennie na czwartym miejscu. dopiero w 14 kolejce Weronika Birosz wyprzedziła Iwonę Skrzypczak i zajęła 5 miejsce.Lidia Bojar Birosz dopiero w 14 kolejce zamieniał się miejscami z Małgorzata Wąsowicz. Paulina Hibner zaczęła na siódmej pozycji i na niej zakończyła. Widać że kolejki 14 i 15 były kluczowe dla układu tabeli.

Mam nadzieję że frekfencja w 2022 w Lidze Kobiet będzie równa tej z 2021 roku, a może i większa. Tego Wam życzę i do zobaczenia za kilka miesięcy

Data: 2021-09-17