J.Chmielewski ponownie z Pucharem Ligi

          Na ten dzień sympatycy tenisa ziemnego czekali od kilku miesięcy i się doczekali. A było na co czekać, Jakub Chmielewski i Konrad Kopczak, główni bohaterowie Wielkiego Finału zafundowali nam arcyciekawe widowisko, w którym nawet przez chwilę nie można było się nudzić. Te trzy godziny, bo tyle trwał ten finał, zleciały tak szybko jak podczas fascynującego filmu w najnowocześniejszym kinie.

          Mecz finałowy  PL to 69 mecz w tych rozgrywkach i 1444 w całej historii naszej ligi. Pierwszy set to świetne wymiany piłek z obu stron, ale co z tego jeśli Konrad dopiero pierwszego gema zdobył przy stanie 5-0 dla Kuby. Moim zdaniem jak i wielu obserwatorów tego spotkania w pierwszym secie , serwis u Konrada nie funkcjonował w ogóle. Pierwszy set dla Jakuba 6-1. W drugim secie mięliśmy powtórkę z rozrywki, ten sam nie funkcjonujący serwis, przy bardzo poprawnej grze jedynego jak do tej pory zwycięzcy PL, musiał się skończyć na sucho. Mamy 2-0 dla Jakuba Chmielewskiego. W tym momencie nikt chyba nie wierzył że Konrad zdobywając w dwóch setach zaledwie jednego gema , może mieć coś do powiedzenia w dalszej części meczu. A jednak, serwis zaczął w końcu funkcjonować, piłki bite były z większą siłą co przekładało się na regularnie wygrywane gemy i złapanie kontaktu. Przy stanie 4-1 dla Konrada w trzecim secie Jakub zdołał doprowadzić do stanu 4-3 i wydawało się że to może być dla Konrada koniec meczu. Jednak pozbierał się w porę wygrywając dwa kolejne gemy.  Trzeci set dla Konrada.Mamy 2-1 dla Kuby. W tym momencie Konrad uwierzył że może jeszcze odegrać większą rolę w tym meczu, po dwóch pierwszych setach rozpamiętywania już nie ma, liczy się stan obecny i walka w czwartym secie. To że Konrad jest na właściwych torach niech świadczy początek czwartego seta. Gdy dość szybko zrobiło się 3-1 dla Konrada, wszyscy ostrzyli sobie paznokcie na piątego seta. Co stało się przy stanie 3-1 to ciężko wytłumaczyć, ale najpoważniejszą teorią jest jednak spore zmęczenie obu zawodników . Nie na co dzień mają okazje grać do trzech wygranych setów. Kuba chyba jednak zachował więcej sił i zaczął gromadzić gem po gemie wygrywając ich pięć z rzędu co uczyniło go zwycięzcą Pucharu Ligi 2020 oraz  bogatszym   o 600PLN, które ufundował nasz kolega Przemysław Hibner, który jednocześnie  był sędzią głównym tego prestiżowego spotkania. Jakub Chmielewski – Konrad Kopczak 2-0 (6-1,6-0,3-6,6-3). Gratulacje dla finalistów a także dla zwycięzcy PL. To druga edycja Pucharu Ligi , która ma jak do tej pory dwóch finalistów i tylko jednego zwycięzcę. Nazywa się Jakub Chmielewski. Powodzenia i mam nadzieję (nie jest to takie oczywiste) że trzeci finał PL stanie się faktem.

           Chciałbym ponadto podziękować zarządowi CSTZ za pomoc w zorganizowaniu tego pucharu. Wielkie podziękowania jak zwykle dla niezawodnego Mirosława Ziehlke, którego fotorelacja jest dla nas niezbędna by przekazać szerszemu gronu sympatyków to co wydarzyło się 12.09.2020 na kortach przy ZK w Czarnem. Dzięki dla kibiców , którzy w kulturalny sposób dopingowali naszych najlepszych zawodników. Do zobaczenia za rok !!!

Data: 2020-09-13