A jednak Jakub Chmielewski !!!

Konfrontacja czarnieńsko-złotowska przyniosła nam sporo emocji. Panowie zaprezentowali ciekawy tenis z kilkoma naprawdę wartymi odnotowania zagraniami. Pierwszy gem wygrany przez Sławka . Bardzo dobra odpowiedz Jakuba , który wygrał dwa kolejne gemy. Sławek nie załamuje się takim obrotem sprawy i dość niespodziewanie wychodzi na prowadzenie 2-3.. Szósty gem wygrywa na przewagi Jakub i mamy 3-3. Czwarty gem do 15 dla Jakuba. Kolejne dwa gemy do 15 dla Sławka i mamy 4-5. Sensacja wisi w powietrzu!. Jakub by wygrać swojego piątego gema musiał powalczyć na przewagi ale udało mu się , mamy 5-5. Kolejny gem także na przewagi i znowu wygrywa Kuba wygrywając swoje podanie. W dwunastym gemie swojego podania kolejny raz nie wykorzystał Sławek przegrywając je do 15. A więc sensacji nie było, Jakub wygrał pierwszego seta 7-5. Panowie w tym secie popełnili po 27 niewymuszonych błędów. W tym secie różnicę zrobiła większa liczba Winnerów na korzyść Kuby 5-2 i spora liczba podwójnych błędów przy serwisie Sławka 2-7.

 

 

W drugim secie to Jakub przy swoim serwisie rozpoczął punktowanie. Drugi gem na sucho dla Sławka, który był jedynym w tym meczu wygranym gemem do zera. Mamy 1-1. Kolejne swoje podanie wygrywa Jakub i mamy 2-1. Czwarty gem był kluczowy dla tego spotkania. Sławek nie obronił swojego podania i zrobiło się 3-1. Kuba od tego czasu zaczął grać spokojniej, po nerwach nie było już śladu i dołożył dwa kolejne gemy na swoje konto. Taką wymianę jaką mięliśmy w szóstym gemie nie powstydziłby się żaden z zawodników z pierwszej dziesiątki ATP. Brawo panowie !!!.  Mamy 5-1. W siódmym gemie Sławek zdołał w końcu przełamać przeciwnika w drugim secie i zrobiło się 5-2. Niestety dla Sławka , Kuba domknął to spotkanie wygrywając drugiego seta 6-2 i całe spotkanie 2-0. Na uwagę zasługuje fakt że Sławek w tym secie nie popełnił żadnego podwójnego błędu, miał mniej co prawda niewymuszonych błędów ale więcej wymuszonych.

 

Trzeba przyznać że kolega za Złotowa pokazał kawał dobrego tenisa. Trzeba pamiętać że zmierzył się on z trzykrotnym triumfatorem ligi . Nie każdy zawodnik potrafi z Jakubem doprowadzić do stanu 5-5. Zdarzało się to owszem, ale proszę mi wierzyć że  obecnie to bardzo rzadki widok. Należy też zrozumieć nerwowe poczynania Jakuba , który aby obronić tytuł nie może sobie pozwolić na stratę jakiegokolwiek seta, gdyż najgroźniejszy konkurent, Konrad Kopczak jak na razie połyka swoich przeciwników. Statystyka w każdym elemencie na korzyść Jakuba , poza niewymuszonymi błędami , których to Kuba miał o cztery oczka więcej. W tym meczu jednak różnicę zrobiły "winnery" których Kuba miał aż o 9 więcej. Obu panom bardzo dziękujemy za wspaniałe widowisko. 

 

Jak przebiegał mecz w poszczególnych gemach ilustruje poniższy screen. Można z niego wyciągnąć bardzo ciekawe wnioski, Zapraszam do analizy.

Data: 2021-07-18